Protest Martina Lee

Niestety zanosi się na kolejną aferę. Tym razem w centrum zainteresowania jest nowy redaktor naczelny dziennika Ming Pao 明報. Ming Pao wraz z angielskojęzyczną South China Morning Post, od lat uznawane są w Hongkongu za najbardziej opiniotwórcze i niestronnicze dzienniki, skupiające się na politycznych i gospodarczych wydarzeniach w Hongkongu i Chinach. I zapewne dlatego każda zmiana na stanowisku redaktora naczelnego wywołuje sporo zamieszania.

Zaledwie dwa lata temu hongkońska prasa rozpisywała się o mianowaniu chińskiego dziennikarza i członka Chinese People’s Political Consultative Conference prowincji Jilin – Wang Xiangwei na stanowisko nowego naczelnego gazety SCMPi i jego wizycie w Pekinie  z  CEO SCMP – Kuok Hui-kwong, gdzie nowy redaktor naczelny został pobłogosławiony przez dyrektora Hong Kong and Macau Affairs Office Wang Guangya.

Co ciekawe aktualnym właścicielem gazety South China Morning Post jest malezyjski biznesmen Robert Kuok.

A teraz przyszła kolej na Ming Pao, też w większości malezyjskie. Kilka dni temu zarząd dziennika ogłosił przesunięcie dotychczasowego redaktora naczelnego Kevin Lau Chun-to do działu książek elektroniczych i materiałów do nauczania, i zastąpieniu go przez Chong Tien-siong, byłego redaktora naczelnego malezyjskiego chińskojęzycznego dziennika Nanyang Siang Pau. 

Takie posunięcie nie spodobało się dziennikarzom zatrudnionym w Ming Pao. 270 z nich (90%) podpisało się pod petycją do zarządu dziennika, domagając się wyjaśnień związanych ze zmianą naczelnego. Nowy redaktor naczelny poza tym, że nie wie nic na temat Hongkongu to prawdopodobnie także obierze kurs bardziej przyjazny Pekinowi odbierając gazecie niezależność, choć są to obecnie tylko domysły.

Swoje niezadowolenie wyraził także szanowany prawnik, demokrata i były polityk (m.in. założyciel opozycyjnej Democratic party) Martin Lee, który w proteście swoją kolumnę w gazecie zostawił pustą, za wyjątkiem tytułu: „Czarnymi dłońmi zakrywając słońce i księżyć, gazeta straciła swoje światło”. W języku chińskim połączone znaki słów „słońce” i „księżyc” dają wyraz „ming” czyli „jutro”.

Zdjęcie: SCMP Martin Lee