Jennifer Liu z Caffe Habitu

[vc_row][vc_column][vc_empty_space][vc_single_image image=”15146″ img_size=”640×370″ add_caption=”yes” alignment=”center” style=”vc_box_rounded”][vc_column_text]Hong Kong Magazine, 27 październik 2011

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jaka historia kryje się za twoją poranna filiżanką kawy? W swojej akademii palenia kawy, Jennifer Liu – założycielka Sir Hudson International, która zarządza siecią kawiarni Caffe Habitu jak również kilkoma restauracjami, opowiada Hana R. Alberts o szkole architektury, alergiach i dlaczego nie chce sprzedawać mrożonego jogurtu.

Dorastałam tutaj, aż do 5 klasy podstawowej, więc udało mi się zdobyć trochę wiedzy o kulturze chińskiej i historii Chin, nim wysłano mnie do szkoły z internatem w Kanadzie.

To był okres, gdy każdy chciał mieć drugi dom. To był czas, gdy każdy potrzebował innego paszportu (Z chwilą rozpoczęcia pertraktacji o przekazaniu Hongkongu Chinom, mieszkańcy Hongkongu w strachu, panicznie kupowali domy za granicą, występowali także o zagraniczne paszporty, BB).

Szkoła architektury pokazała mi szalone spektrum architektonicznych styli i inne podejście do przestrzeni. Lubię budynki, które mają własny charakter, które służą społeczeństwu, lubię Zaha Hadid. Jako kobieta, ona rzeczywiście zrobiła coś innego dla swojej epoki. Lubię także Rem Koolhaas.

Hongkong czasem jest zbyt konserwatywny w projektowaniu lub nowych pomysłach. Zawsze jest kilka kroków do tyłu za Singapurem lub położonych obok miast.

Ukończyłam szkołę w 1997, to był czas przekazania (Hongkongu Chinom). I dlatego moi rodzice chcieli bym wróciła i doświadczyła tego wszystkiego osobiście.

Pracowałam dla firmy architektonicznej w Hongkongu przez 2 lata. Następnie zaczęłam firmę internetową. A po tym sprzedałam biznes i zrobiłam sobie rok przerwy na podróżowanie. W tym czasie zrozumiałam, że jedzenie, kawa i dobre wina to dobre rzeczy na zrobienie kariery.

Zawsze buntuję się w rodzinie. Powinnam praktykować w pracowni architektonicznej i uzyskać licencję, i ustatkować się, i mieć męża, i tak dalej,

Gdy wchodziłam do biznesu jedzenia i napojów, niczego się nie bałam, naprawdę. Nie przejmowałam się tymi wszystkimi plotkami, kiedy ludzie ci mówią, że to bardzo ciężki biznes, że nie jest on łatwy dla dziewczyny.

Kiedy wróciłam w 97 roku były tylko (kawiarnie) Pacific Coffee i cha chaan tengs (lokalne restauracje), myślę że Starbucks dopiero zaczynał.

Zaczęliśmy nasz kawiarniany biznes około 6 lat temu. W tamtym czasie nie było „sąsiedzkich” kawiarni lub alternatywy do amerykańskiego lub hongkońskiego stylu podawania kawy.

Młode pokolenie (w Chinach) nie ma wielu możliwości podróżowania i zobaczenia świata w młodym wieku. Gdy są w kawiarni, czują że doświadczają innej części świata. To coś więcej niż tylko kawa. To jest to co kawa reprezentuje (świat zewnętrzny).

Hongkong jest prawdopodobnie bardziej trudnym rynkiem dla lokalnych przedsiębiorców, niż inne miasta. Mam przyjaciół z Tajlandii, Singapuru, Korei… i wygląda, że oni otrzymują więcej wsparcia od rządu.

Mierzymy się z tymi samymi problemami, jak wysokie czynsze, ciągle zmieniające się oczekiwania klientów. Rzeczy zmieniają się w Hongkongu czasem zbyt szybko.

Klienci jednego dnia przychodzą i mówią: „Dlaczego nie robisz takiego smaku kawy, ponieważ obok sąsiednia kawiarnia taki robi?”

Mamy obecnie wiele różnych, modnych kawiarni… wiele sztuczek/trików co włożyć do dobrej kawy i co powinieneś zapewniać (w kawiarni). Powinieneś jak każdy robić również gelato oraz mrożony jogurt

Rzeczy, które lubię w Hongkongu to: wygoda miasta (dogodny transport, wszędzie jest blisko, rozwinięty rynek usług etc, BB), otwartość (ludzi), otwarte poczucie że mogę.

Mam dużą alergię na wiele rzeczy, jak jedzenie, zanieczyszczenie, kurz. Za każdym razem gdy wyjeżdżam z Hongkongu, moje alergie mają się lepiej, gdy wracam – mają się gorzej. Mam nadzieję, że rząd zrobi coś z z tym (zanieczyszczeniem).

Myślę, że byłabym dobrym detektywem ponieważ lubię składać małe rzeczy i wątki. Lubię rozwiązywać problemy.

Gdy pęka rura, co robię? Znajduję rozwiązanie. Gdy kucharz ucieka? Znajduję rozwiązanie. Gdy klient jest zdenerwowany, muszę dowiedzieć się dlaczego… Powinnam zrobić dobry użytek z tego, że jestem wścibska, dociekliwa.

Nim weszłam do biznesu, rzadko piłam kawę, ponieważ wiele odmian kawy mi nie odpowiada.

Spośród wszystkich mieszanek kawy, które próbowałam gdy zaczynaliśmy; a sprawdziliśmy 60 lub 70 różnych mieszanek; jedynie na jeden nie mam alergii.

Teraz mieszamy nasze własne ziarna. I wiem, że nie wkładam niczego śmiesznego (różnych dodatków smakowych, BB) do moich ziaren, więc powinnam być w stanie więcej pić.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]