Rozmyślania o smogu i zdjęciach

Kolejny dzień z rzędu zanieczyszczenie powietrza przekroczyło dopuszczalną normę i zakwalifikowane zostało jako zagrażające życiu…. Pocieszając się, zima będzie lepiej, znacznie lepiej.

Niestety robinie zdjęć przy tak dużym smogu to najgorsza chyba rzecz pod upalnym hongkońskim słońcem. Po prostu wszystko jest szare. Jak na tym zdjęciu z Lei Yue Mun.
Oczywiście można pstryknąć fotkę w RAW a później pięknie ją „obrobić” ale to hm… To trochę tak jak wytyczne partii komunistycznej dla prasy w Chinach: jak najwięcej pozytywnych informacji, jak najmniej morderstw i skandali, a powietrze nad Pekinem ma być zawsze czyste!
Zastanawiam się nieraz oglądając lokalne wiadomości, gdyż wszystkie jeżące włosy na głowie newsy są na ogół ze Stanów. Chiny są  często pomijane. Nie ignorowane ale po prostu pomijane. Oficjalnie przecież tam nic złego się nie dzieje, stąd dziennikarze nie mają co relacjonować. A niech tylko który spróbują zrobić jakiś reportaż na własną rękę, marny dziennikarski czekałby go los!
Może trochę w rozmyślaniach się zapędziłem… W każdym sądzę, że należy pokazywać świat taki jaki jest. Może nam się on nie podobać, jednak by nie zwariować niedoskonałość rzeczy należy chyba zaakceptować… o ile oczywiście się da. A nie ukrywam, że nieraz chciałbym się poddać.