Miłość w czasach zarazy

Społeczeństwo w Polsce oczekując (i panikując) na pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem w kraju, powinno jasno zdać sobie sprawę z wielu ograniczeń z jakimi przyjdzie nam się zmierzyć, gdy już dojdzie do epidemii. I nie regularne mycie rąk czy noszenie maseczek mam tutaj na myśli. Gdy już wybuchnie epidemia, z nadzieją że jednak do tego nie dojdzie, będziemy musieli na jakiś czas zapomnieć o podawaniu rąk na powitanie, „piątkach”, czułym przytulaniu a w szczególności pocałunkach… Brzmi to strasznie złowieszczo… Światowa Organizacja Zdrowia nie zaleca jeszcze nałożenia zakazu na uściski i pocałunki, ale jej wytyczne sugerują, że może nie być to taki zły pomysł.…

0 Komentarzy

Rozmyślania o smogu i zdjęciach

Kolejny dzień z rzędu zanieczyszczenie powietrza przekroczyło dopuszczalną normę i zakwalifikowane zostało jako zagrażające życiu.... Pocieszając się, zima będzie lepiej, znacznie lepiej. Niestety robinie zdjęć przy tak dużym smogu to najgorsza chyba rzecz pod upalnym hongkońskim słońcem. Po prostu wszystko jest szare. Jak na tym zdjęciu z Lei Yue Mun. Oczywiście można pstryknąć fotkę w RAW a później pięknie ją "obrobić" ale to hm... To trochę tak jak wytyczne partii komunistycznej dla prasy w Chinach: jak najwięcej pozytywnych informacji, jak najmniej morderstw i skandali, a powietrze nad Pekinem ma być zawsze czyste! Zastanawiam się nieraz oglądając lokalne wiadomości, gdyż wszystkie jeżące włosy na…

0 Komentarzy

Z pamiętnika nauczyciela

Jazz (wiem, dziwne imię dla dziecka) jest w 5 klasie podstawówki (11 lat). Czy uczy się dobrze? Nie wiem. Wiem, z rozmów w porze przerwy lunchowej, że nie ma w domu telewizora, komputera i nie może korzystać z komórki. Tata zabronił. Jazz za to dużo czyta. - Jazz, zapytałem się dzisiaj, co zamierzasz zrobić z pieniędzmi otrzymanymi w Nowy Rok Chiński? ("lai see", dzieciom, osobom nie będącym w stałych związkach etc. daje się pieniądze, dzieci są w stanie otrzymać razem nawet2 tyś zł i więcej), - Połowę przeznaczę na książki a drugą połowę wydam na organizację opiekującą się psami, bo żal mi…

0 Komentarzy

Woda z cytryną

Społeczeństwo Hongkongu jest jednym z najbogatszych i najbardziej wyedukowanych na świecie. Społeczeństwo Hongkongu przedkłada wiadomość przekazywaną przez whatsapp lub facebook nad oficjalne informacje telewizyjne bądź prasowe. Zatrute pomarańcze z Chin, sól lekiem na promieniowanie, imigranci z Azji południowej napadają na samotne kobiety w Yuen Long, restauracja Yoshinoya używa wołowiny z Fukushima, uważać na wybuchające baterie w telefonach Etc, etc. Nie ma chyba dnia by ktoś czegoś nie wysłał. Zjawisko to o tyle jest poważne, że w niektórych przypadkach rząd zajmuje oficjalne stanowisko, zaprzeczając na ogół że coś ma lub miało miejsce. To w żaden sposób nie poprawia specjalnie sytuacji, bo kto w…

0 Komentarzy

Święta w Hongkongu

W katolickiej szkole podstawowej w Discovery Bay, nauczyciele w ramach pełnienia jakiejś skomplikowanej misji, informują dzieci, że święty Mikołaj nie istnieje i to nie on rozdaje prezenty, powodując że niejeden chłopiec i dziewczynka ze łzami wraca do domu. W buddyjskiej podstawówce w Yuen Long, zakazano słowa "Christmas"... To nic, że tuż za bramą są przystrojone choinki a na ulicach śpiewają kolędy. W tej szkole Boże Narodzenie nie istnieje. Od skrajności w skrajność. W krótkiej czytance języka angielskiego dla klasy 2, mały chłopiec imieniem Rex, na chwilę opuścił rodziców na lotnisku. Zapewne zaciekawiły go kolorowe magazyny w kiosku albo zabawki, albo coś innego,…

0 Komentarzy

Błogo nieszczęśliwi

Błogo nieszczęśliwi. My, mieszkańcy Hongkongu lubimy myśleć, że jesteśmy bogaci. Mamy jeden z najwyższych GDP (produkt krajowy brutto). Mamy największą liczbę luksusowych samochodów. Pijemy dużo wina, nawet jeśli większość z nas nie może powiedzieć czy wino, które pijemy jest dobre. Zdecydowanie mamy najdroższe mieszkania i wielu najbogatszych ludzi na świecie. Lecz nie zdajemy sobie sprawy, że ci nieprzyzwoicie bogaci mieszkańcy przekłamują statystyki. Gdyby nie brać ich pod uwagę, jesteśmy dużo mniej zamożni, nawet na papierze. Nie jesteśmy świadomi, że Amerykanie żyją w 200 metrowych mieszkaniach z ogródkiem, gdy my mieszkamy w malutkich mieszkankach. Nawet Chińczycy (z Chin) uważają, że nasze mieszkania są…

0 Komentarzy