Zjemy zatrute warzywa z Chin

Jak ujawnia Hong Kong Cable TV, rządowy Departament Zdrowia i Higieny Środowiska (Food and Environmental Hygiene Department – FEHD) planuje usunąć z listy :”Pesticide Residues in Food Regulation” – fosetyl glinowy, tidiazuron i wodorotlenek trifenylocyny. Wymienione środki to fungicydy mające zastosowanie w zwalczaniu grzybów atakujących rośliny.

Zmiany spowodowane są naciskami  China’s Administration of Quality Supervision, Inspection and Quarantine – AQSIQ, czyli chińskiego departamentu nadzoru jakości, inspekcji i kwarantanny. Powodem usunięcia pestycydów z listy jest umożliwienie przejścia warzyw i owoców produkowanych w Chinach z zastosowaniem w/w fungicydów przez hongkońskie testy bezpieczeństwa żywności.

[divider_line]

08.04.2014r., SCMP

Okazało się, że wczorajsze „gorące” doniesienia nie były wyssane z palca. W dzisiejszym przemówieniu w lokalnym parlamencie Legco, zastępca sekretarza FEHD Philip Chan Kwan-yee, przyznał że zmiana nastąpiła po otrzymaniu rekomendacji od chińskiego kontrolera jakości żywności AQSIQ, choć odrzucił on oskarżenia ustawodawców, że doprowadzi to do obniżenia standardów jakości żywności.

Najbardziej radykalny w oskarżeniach był ustawodawca z partii People Power’s – Raymond Chan Chi-chuen (zdjęcie), który powiedział: „To uczyni hongkońskie standardy jakości żywności nawet niższymi niż obowiązujące w Chinach, gdyż w Chinach są limity ilości w/w trzech pestycydów, a Hongkong zamierza je usunąć”.

“Poprawki nie mają na celu dostosowania do wymogów AQSIQ, lecz międzynarodowych standardów. (…) Chiny i USA mają inne limity tych pestycydów, co powoduje trudności w badaniu laboratoryjnym i departament FEHD po przeprowadzeniu oceny ryzyka postanowił wykreślić pestycydy z listy (substancji zakazanych) ” – powiedział Chan Kwan-yee .

Dla przykładu wg. FEHD dorosły człowiek o wadze 60kg musiałby spożywać codziennie przez długi okres 360 gram ziemniaków zawierających wodorotlenek trifenylocyny, by osiągnąć poziom zagrożenia bezpieczeństwa żywności.

[divider_line]

A mi i tak nie chce się jakoś wierzyć, że pozostanie to bez wpływu na nasze zdrowie…